Faktycznie trochę się pozmieniało od ostatniego wpisu. Dostałam się na studia, Informatyka na polibudzie. Nie mieszkam z D. tylko w akademiku. Nie mam dziecka, nie zaręczyłam się, nuda.
W akademiku trafiła mi się fantastyczna współlokatorka S. (musiałam bo to czyta ;)), niestety ale tylko jedna bo druga jest beznadziejna. Relację z brudaską K. są na inny dość długi wpis ;) Na czym to ja, ahh akademik :), poznałam bardzo dużo sympatycznych bardziej lub mniej ludzi, czasami jest trudno ale więcej jest tych dobrych momentów.
Studia, szczególnie teraz są męczące, ale jakoś powoli przy wsparciu dobrych ludzi idzie powoli, opornie czasem ale do przodu. Od sierpnia między mną a D. wydarzyło się bardzo dużo ale jakoś to się póki co trzyma, zobaczymy do dalej.
23 Styczeń 2013 o 18:17
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz